The Bible Software
Wyjścia · Biblia Wujka (1923)

Wyjścia 9

1Piątą plagę, zdychanie bydła: Szóstą, wrzodów: Siódmą, gromu i gradu, któremi Bóg karał Egipt, zamyka. A Pan rzekł do Mojżesza: Wnidź do Pharaona i mów do niego: To mówi Pan, Bóg Hebrejczyków: Puść lud mój, aby mi ofiarował.

2A jeźli się jeszcze zbraniasz i zatrzymawasz je:

3Oto ręka moja będzie na pola twoje: i na konie, i osły, i wielbłądy, i woły, i owce, mór bardzo ciężki.

4I uczyni Pan dziwną rzecz między osiadłościami Izraelskiemi, i osiadłościami Egipskiemi, że zgoła nic nie zginie z tego, co należy do synów Izraelowych.

5I postanowił Pan czas, mówiąc: Jutro uczyni Pan słowo to na ziemi.

6Uczynił tedy Pan słowo to nazajutrz: i pozdychało wszystko bydło Egipskie: a z bydła synów Izraelowych zgoła nic nie zginęło.

7I posłał Pharao, aby oglądano: i nie zdechło było nic z tego, co dzierżał Izrael. I ociężało serce Pharaonowe, i nie puścił ludu.

8I rzekł Pan do Mojżesza i Aarona: Weźmijcie pełne garści popiołu z komina, a niech je rozsypie Mojżesz ku niebu przed Pharaonem.

9I niechaj będzie proch na wszystkę ziemię Egipską; bo będą na ludziach i na bydlętach wrzody, i pryszczele nadęte po wszystkiéj ziemi Egipskiéj.

10I wzięli popiołu z komina i stanęli przed Pharaonem, i rozsypał go Mojżesz ku niebu: i uczyniły się wrzody pryszczelów nadętych na ludziach i bydle.

11I nie mogli czarownicy stać przed Mojżeszem, dla wrzodów, które na nich były, i na wszystkiéj ziemi Egipskiéj.

12I zatwardził Pan serce Pharaonowe, i nie usłuchał ich, jako mówił Pan do Mojżesza.

13I rzekł Pan do Mojżesza: Rano powstań i stań przed Pharaonem, i rzeczesz do niego: To mówi Pan, Bóg Hebrejczyków: Puść lud mój, aby mi ofiarował.

14Bo za tym razem puszczę wszystkie plagi moje na serce twoje i na sługi twoje, i na lud twój: abyś wiedział, że niemasz do mnie podobnego na wszystkiéj ziemi.

15Teraz bowiem ściągnąwszy rękę skarzę cię i lud twój morem, i zginiesz z ziemie.

16I dlatego wystawiłem cię, abych pokazał nad tobą moc moję, a imię moje opowiadane było po wszystkiéj ziemi.

17Jeszcze trzymasz lud mój, a nie chcesz go wypuścić?

18Oto ja jutro téjże godziny spuszczę grad bardzo wielki, jaki nie był w Egipcie, ode dnia, którego jest założon, aż do tego czasu.

19A tak poślij już teraz a zbierz bydło twoje i wszystko, co masz na polu; bo ludzie, i bydło, i wszystko, co się najdzie na polu, a nie będzie zgromadzono z pola, i spadnie grad na nie, pozdycha.

20Kto się bał słowa Pańskiego z sług Pharaonowych, kazał uciekać sługom swym i bydłu do domu.

21A kto nie dbał na słowo Pańskie, zostawił sługi swe i bydło na polu.

22I rzekł Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę twą ku niebu, że będzie grad po wszystkiéj ziemi Egipskiéj na ludzie, i na bydło, i na wszystko ziele polne w ziemi Egipskiéj.

23I zciągnął Mojżesz laskę ku niebu, a Pan dał gromy, i grad, i błyskawice, biegające po ziemi: i spuścił Pan grad na ziemię Egipską.

24A grad i ogień, pospołu zmięszane, padał: i był tak wielki, jaki nigdy przedtem nie był widziany, we wszystkiéj ziemi Egipskiéj, jako naród tamten stanął.

25I pobił grad we wszystkiéj ziemi Egipskiéj wszystko, co było na polu, od człowieka aż do bydlęcia: i wszelkie ziele polne pobił grad, i wszelkie drzewo krainy połamał.

26Tylko w ziemi Gessen, gdzie byli synowie Izraelowi, grad nie padał. [ 70]

27I posłał Pharao, i wezwał Mojżesza i Aarona, mówiąc do nich: Zgrzeszyłem i teraz. Pan sprawiedliwy: ja i lud mój niezbożni.

28Módlcie się do Pana, aby przestały gromy Boże i grad: żebym was puścił, abyście żadną miarą więcéj tu nie mieszkali.

29Rzekł Mojżesz: Gdy wynidę z miasta, podniosę ręce me do Pana, i przestaną gromy, i gradu nie będzie: abyś wiedział, że Pańska jest ziemia.

30Aleć wiem, że i ty, i słudzy twoi jeszcze się nie boicie Pana Boga.

31Len tedy i jęczmień narażony jest: przeto iż jęczmień był zielony, a len już główki wypuszczał:

32Ale pszenica i żyto nie są naruszone; bo późne były.

33I wyszedłszy Mojżesz od Pharaona z miasta, wyciągnął ręce do Pana: i przestały gromy i grad, i nie kropnął więcéj deszcz na ziemię.

34A widząc Pharao, że przestał deszcz i grad i gromy, przyczynił grzechu:

35I ociężało serce jego, i sług jego, i zatwardziało zbytnie: i nie puścił synów Izraelowych, jako przykazał Pan przez rękę Mojżeszową.

← Wyjścia 8Read In The App, Free →Wyjścia 10 →

Study Wyjścia 9

KJVMatthew HenryJamieson-Fausset-BrownAdam ClarkeJohn WesleyJohn CalvinKeil and DelitzschScofieldFamily Bible NotesGeneva Bible Notes (1599)Reina-Valera (Español)Bíblia Portuguesa MundialLuther Bibel (Deutsch)Bible Louis Segond (Français)

All Chapters

12345678910111213141516171819202122232425262728293031323334353637383940