The Bible Software
Łukasza · Biblia Wujka (1923)

Łukasza 18

1Okazuje to przykłady, że ustawiczną modlitwę Pan Bóg wysłucha, Pan Chrystus małe dziatki do siebie tuli, bogacze straszy, opowiada umęczenie swoje uczniom, ślepego żebraka oświeca. I powiedział im téż podobieństwo, iż się zawżdy modlić potrzeba, a nie ustawać,

2Mówiąc: Był niektóry sędzia w jednem mieście, który się Boga nie bał a człowieka się nie wstydał.

3A w onem mieście była jedna wdowa, i chodziła do niego, mówiąc: Uczyń mi sprawiedliwość z przeciwnika mego.

4A nie chciał przez długi czas. [ 957] A potem rzekł w sobie: Aczci się Boga nie boję i człowieka się nie wstydam,

5Wszakóż, iż mi się uprzykrza ta wdowa, uczynię jéj sprawiedliwość, aby na ostatek przyszedłszy, nie lżyła mię.

6I rzekł Pan: Słuchajcie, co mówi niesprawiedliwy sędzia.

7A Bóg, zali nie uczyni sprawiedliwości wybranym swoim, wołającym do niego we dnie i w nocy, i będzie cierpliwym z strony ich?

8Powiadam wam, że im w rychle uczyni sprawiedliwość. Wszakóż Syn człowieczy przyszedłszy, izali znajdzie wiarę na ziemi?

9Rzekł téż i do niektórych, którzy ufali sami w sobie, jakoby sprawiedliwi, a inszymi gradzili gardzili, to podobieństwo:

10Dwoje ludzi wstąpiło do kościoła, aby się modlili, jeden Pharyzeusz, a drugi celnik.

11Pharyzeusz stojąc, tak się sam u siebie modlił: Boże! dziękuję tobie, żem nie jest jako inni ludzie, drapieżni, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, jako i ten celnik.

12Poszczę dwakroć w tydzień: dawam dziesięciny ze wszystkiego, co mam.

13A celnik stojąc z daleka, nie chciał ani podnieść oczu w niebo; ale bił piersi swoje, mówiąc: Boże! bądź miłościw mnie grzesznemu.

14Powiadam wam, zstąpił ten usprawiedliwionym do domu swego, od niego; albowiem ktokolwiek się podwyższa, będzie uniżon, a kto się uniża, będzie podwyższon.

15A przynoszono do niego i dziateczki, aby się ich dotykał; co widząc uczniowie, łajali im.

16Lecz Jezus przyzwawszy ich, rzekł: Dopuśćcie dziateczkom przychodzić do mnie, a nie zabraniajcie im; albowiem takowych jest królestwo Boże.

17Zaprawdę wam powiadam: Ktobykolwiek nie przyjął królestwa Bożego jako dzieciątko, nie wnidzie do niego.

18I pytało go niektóre książę. książę, mówiąc: Nauczycielu dobry! co czyniąc otrzymam żywot wieczny?

19A Jezus mu rzekł: Przecz mię zowiesz dobrym? żaden nie jest dobry, tylko sam Bóg.

20Umiesz przykazania? Nie zabijaj. Nie cudzołóż. Nie kradnij. Nie świadcz fałszywie. Czcij ojca twego i matkę.

21Który rzekł: Tegom wszystkiego przestrzegał od młodości mojéj.

22Co usłyszawszy Jezus, rzekł mu: Jednegoć jeszcze nie dostawa; przedaj wszystko, co masz, a daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie: a przyjdź, chódź za mną.

23To on usłyszawszy, zasmucił się; bo był bardzo bogatym.

24A Jezus widząc go zasmuconym, rzekł: Jako trudno, co mają pieniądze, wnidą do królestwa Bożego!

25Albowiem łatwiéj jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogaczowi wniść do królestwa Bożego.

26I rzekli, co słuchali: A któż może być zbawion?

27Rzekł im: Co niepodobno jest u ludzi, podobno jest u Boga.

28I rzekł Piotr: Oto my opuściliśmy wszystko, a szliśmy za tobą.

29Który im rzekł: Zaprawdę wam powiadam, iż niemasz żadnego, który opuścił dom, albo rodzice, albo bracią, albo żonę, albo dzieci dla królestwa Bożego,

30A nie miałby wziąć daleko więcéj w tym czasie, a w przyszłym wieku żywot wieczny.

31I wziął z sobą Jezus dwunaście i rzekł im: Oto wstępujemy do Jeruzalem, a skończy się wszystko, co napisano jest przez proroki o Synie człowieczym.

32Bo będzie wydan poganom i będzie naigrawan i ubiczowan i uplwan.

33A ubiczowawszy zabiją go: a dnia trzeciego zmartwychwstanie.

34A oni tego nic nie zrozumieli, i było to słowo zakryte od nich, i nie zrozumieli, co się mówiło.

35I stało się, gdy się przybliżał ku Jerychu, ślepy niektóry siedział wedle drogi, żebrząc. [ 958]

36A usłyszawszy rzeszą przechodzącą, pytał, coby to było.

37I powiedzieli mu, iż Jezus Nazareński mimo idzie.

38I zawołał, mówiąc: Jezusie, synu Dawidów! zmiłuj się nademną.

39A którzy szli wprzód, fukali nań, aby milczał. Lecz on tem więcéj wołał: Synu Dawidów! zmiłuj się nademną.

40A Jezus stanąwszy, rozkazał go przywieść do siebie. A gdy się przybliżył, pytał go, mówiąc:

41Co chcesz, abym ci uczynił? A on powiedział: Panie! abych przejrzał.

42A Jezus mu rzekł: Przejrzyj, wiara twoja ciebie uzdrowiła.

43I natychmiast przejrzał i szedł za nim, wielbiąc Boga. A lud wszystek widząc, dawał chwałę Bogu.

← Łukasza 17Read In The App, Free →Łukasza 19 →

Study Łukasza 18

KJVMatthew HenryJamieson-Fausset-BrownAdam ClarkeAlbert BarnesJohn WesleyJohn CalvinScofieldWilliam BurkittFamily Bible NotesThe Fourfold GospelJohn LightfootGeneva Bible Notes (1599)Robertson's Word PicturesReina-Valera (Español)Bíblia Portuguesa MundialLuther Bibel (Deutsch)Bible Louis Segond (Français)

All Chapters

123456789101112131415161718192021222324