Jeremiasza 30
1Prorokuje Jeremiasz, że Pan zaś miał lud swój z niewoli wywieść, a przywieść go zaś do ziemie jego, a że zaś będzie zbudowany kościół Pański, i królestwo Dawidowe znowu wzbudzone. T o słowo, które się stało do Jeremiasza od Pana, rzekąc:
2To mówi Pan, Bóg Izraelów, rzekąc: Napisz sobie wszystkie słowa, którem mówił do ciebie, na księgach.
3Bo oto dni przychodzą, mówi Pan, że przywrócę zaprowadzenie ludu mego Izraelskiego i Judzkiego, mówi Pan, a przywrócę je do ziemie, którąm dał ojcom ich, i posiędą ją.
4A te słowa, które mówił Pan do Izraela i do Judy;
5Bo to mówi Pan: Słyszeliśmy głos strachu, bojaźń, a niemasz pokoju.
6Pytajcie się a obaczcie, jeźli rodzi mężczyzna? preczżem tedy widział każdego męża rękę na biodrach jego jako rodzącéj i odmieniły się wszystkie twarzy w żółtą niemoc?
7Biada! bo wielki dzień on, a niemasz mu podobnego, i czas jest uciśnienia Jakób, i z niego wyzwolon będzie.
8I będzie w on dzień, mówi Pan zastępów, skruszę jarzmo z szyje twojéj, i związki jego potargam, a nie będą więcéj nad nim obcy panować:
9Ale będą służyć Panu, Bogu swemu, i Dawidowi, królowi swemu, którego im wzbudzę.
10A tak nie bój się ty, sługo mój, Jakóbie, mówi Pan, ani się lękaj Izraelu! bo oto Ja wybawię cię z ziemie dalekiéj, i nasienie twoje z ziemie, więzienia ich. I wróci się Jakób, i odpocznie, i będzie miał dostatek wszego dobra, a nie będzie, kogoby się bał:
11Bom Ja z tobą jest, mówi Pan, abych cię zbawił; bo uczynię skończenie we wszech narodziech, między którem cię rozproszył: lecz z tobą nie uczynię skończenia, ale cię skarzę w sądzie, abyś się sobie nie zdał niewinnym.
12Bo to mówi Pan: Nieuleczone złamanie twoje, zła bardzo rana twoja.
13Niemasz, ktoby sądził sąd twój na zawiązanie: pożytku leczenia niemasz.
14Wszyscy, którzy cię miłowali, zapomnieli cię, i nie będą cię szukać; bo raną nieprzyjacielską ubiłem cię, karaniem okrutnem: dla mnóstwa nieprawości twéj zatwardziały się grzechy twoje.
15Cóż wołasz nad skruszeniem twojem? nieuleczona jest boleść twoja: dla mnóstwa nieprawości twojéj i dla twardych grzechów twoich uczyniłem ci to.
16Przeto wszyscy, którzy cię pożerają, pożarci będą: i wszyscy nieprzyjaciele twoi w niewolą pobrani będą; a którzy cię pustoszą, będą spustoszeni: i wszystkie łupieżcę twoje dam na złupienie.
17Bo zagoję bliznę twoję a z ran twoich wyleczę cię, mówi Pan; bo wygnaną nazwali cię, Syonie! Tać jest, która nie miała pytającego.
18To mówi Pan: Oto Ja przywrócę zaprowadzenie namiotów Jakóbowych, i zmiłuję się nad dachy jego i zbuduje się miasto na wysokości swojéj, i kościół według porządku swego założon będzie.
19I wynidzie z nich chwała i głos igrających: i rozmnożę je, i nie ubędzie ich, i uwielbię je, i nie zdrobnieją.
20I będą synowie jego jako z pierwu, a gromadzenie jego przedemną trwać będzie: i nawiedzę przeciw wszystkim, którzy go trapią.
21I będzie wódz jego z niego, a książę z pośrodku jego wywiedzion będzie, i przytulę go, i przystąpi do mnie. Bo któż to jest, któryby przytulił serce swe, aby się przybliżył ku mnie? mówi Pan.
22I będziecie mi ludem, a Ja wam będę Bogiem.
23Oto wicher Pański, zapalczywość wychodząca, burza spadająca na głowie niezbożnych odpocznie.
24Nie odwróci Pan gniewu zapalczywości, aż uczyni, i nie wypełni myśl serca swego: na ostatku dni wyrozumiecie to.