The Bible Software
Marka · Biblia Wujka (1923)

Marka 3

1

2

3

4I rzekł im: Godzili się w szabbaty dobrze czynić, czyli źle? duszę uzdrowić, czyli zabić? A oni milczeli.

5A pojrzawszy po nich z gniewem, zasmuciwszy się dla ślepoty serca ich, rzekł człowiekowi: Wyciągnij rękę twą! I wyciągnął, i przywrócona mu jest ręka.

6A wyszedłszy Pharyzeuszowie, czynili natychmiast radę z Herodyany przeciwko jemu, jakoby go stracili.

7A Jezus z uczniami swymi uszedł do morza, a wielka rzesza z Galilei i z Żydowskiéj ziemie szła za nim,

8I z Jeruzalem i z Idumejéj i z Za-Jordania, i którzy około Tyru i Sydonu, mnóstwo wielkie, słysząc, co czynił, przyszli do niego.

9I rzekł uczniom swym, aby miał łódkę ku potrzebie dla rzesze, aby go nie cisnęły.

10Albowiem wiele ich uzdrawiał, tak iż się nań cisnęli, aby się go dotykali, ile ich miało niemocy.

11A duchowie nieczyści, gdy go zajrzeli, upadali przed nim i wołali, mówiąc: Tyś jest Syn Boży.

12I bardzo im groził, aby go nie wyjawiali.

13I wszedłszy na górę, wezwał do siebie, których sam chciał, i przyszli do niego.

14I uczynił dwanaście, aby byli z nim, a iżby je posłał przepowiadać.

15I dał im moc uzdrawiania niemocy i wyganiana czartów.

16I dał Symonowi imię Piotr.

17I Jakóba Zebedeuszowego i Jana, brata Jakóbowego, i dał im imiona Boanerges, co jest, synowie gromu.

18A Andrzeja i Filipa i Bartłomieja i Mateusza i Thomasza i Jakóba Alpheuszowego i Tadeusza i Symona Kananejczyka.

19I Judasza Iszkaryota, który go téż wydał.

20I przyszli do domu, i zbiegła się zasię rzesza, tak iż nie mogli ani chleba jeść.

21A gdy usłyszeli swoi, wyszli, aby go poimali; bo mówili, iż oszalał.

22A Doktorowie, którzy byli przyszli z Jeruzalem, mówili, iż ma Beelzebuba, a iż mocą książęcia czartowskiego czarty wygania.

23I wezwawszy ich, mówił do nich w przypowieściach: Jakóż może szatan szatana wyganiać?

24I królestwo jeźliby przeciw sobie było rozdzielone, nie może się ostać królestwo ono.

25I dom jeźliby przeciw sobie był rozdzielon, nie może się ostać on dom.

26I szatan, jeźliby sam przeciw sobie powstał, rozdzielon jest, i nie będzie się mógł ostać, ale ma koniec.

27Nie może żaden sprzętu mocarzowego, wszedłszy w dom, rozszarpać, jeźliby pierwéj mocarza nie związał, a na ten czas dom jego splundruje.

28Zaprawdę powiadam wam, że wszystkie grzechy będą odpuszczone synom ludzkim i bluźnierstwa, któremiby bluźnili.

29Ale ktoby bluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nie ma odpuszczenia na wieki; ale będzie winien grzechu wiecznego.

30Iż mówili: Ma ducha nieczystego.

31I przyszli matka jego i bracia, a stojąc przed domem, posłali do niego, wołając go.

32A rzesza siedziała około niego, i powiedziano mu: Oto matka twoja i bracia twoi przed domem cię szukają.

33I odpowiadając im, rzekł: Któż jest matka moja i bracia moi?

34A pojrzawszy na te, którzy około niego siedzieli, rzekł: Oto matka moja i bracia moi.

35Albowiem ktoby czynił wolą Bożą, ten brat mój i siostra moja i matka jest.

← Marka 2Read In The App, Free →Marka 4 →

Study Marka 3

KJVMatthew HenryJamieson-Fausset-BrownAdam ClarkeAlbert BarnesJohn WesleyJohn CalvinScofieldWilliam BurkittFamily Bible NotesThe Fourfold GospelJohn LightfootGeneva Bible Notes (1599)Robertson's Word PicturesReina-Valera (Español)Bíblia Portuguesa MundialLuther Bibel (Deutsch)Bible Louis Segond (Français)

All Chapters

12345678910111213141516