The Bible Software
Marka · Biblia Wujka (1923)

Marka 8

1Nakarmiwszy Pan siedmiorgiem chleba i trochą rybek cztery tysiące ludzi, Pharyzeuszom znamienia nie chce ukazać, ślepego oświeca, zwolenników zapytawszy, co by o nim trzymali, mękę swoję przepowiada, i naśladowcom swoim zapłatę obiecuje. W one dni zasię, gdy wielka rzesza była, a nie mieli, coby jedli, wezwawszy uczniów swoich, rzekł im:

2Żal mi ludu, iż oto już trzy dni trwają przy mnie, a nie mają, coby jedli.

3A jeźli je opuszczę głodne do domów ich, ustaną na drodze; bo niektórzy z nich z daleka przyszli.

4I odpowiedzieli mu uczniowie jego: Zkądże ich będzie mógł kto tu na puszczy nakarmić chlebem?

5I zapytał ich: Wiele chleba macie? Którzy rzekli: Siedmioro.

6I rozkazał rzeszy usięść na ziemi. A wziąwszy siedmioro chleba, dzięki czyniąc, łamał i dawał uczniom swoim, aby przed nie kładli; i kładli przed rzeszą.

7Mieli téż i trochę rybek, i te błogosławił i kazał przed nie położyć.

8I jedli i najedli się i zebrali, co zbyło z ułomków, siedm koszów.

9A było tych, co jedli, około czterech tysięcy: i rozpuścił je.

10A wnet wszedłszy w łódź z uczniami swoimi, przyszedł w strony Dalmanuta.

11I wyszli Pharyzeuszowie i poczęli się z nim gadać, domagając się u niego znaku z nieba, kusząc go.

12A westchnąwszy w duchu, rzekł: Czemu naród ten znaku szuka? Zaprawdę powiadam wam, jeźli będzie dany znak narodowi temu.

13A rozpuściwszy je, wstąpił zasię w łódź i odszedł za morze.

14I zapomnieli wziąć chleba i nie mieli z sobą jedno jeden chleb w łodzi.

15I rozkazował im, mówiąc: Patrzcie a chrońcie się kwasu Pharyzejskiego i kwasu Herodowego.

16I myślili jeden do drugiego, mówiąc: Że nie mamy chleba.

17Co poznawszy rzekł im Jezus: Cóż myślicie, że chleba nie macie? jeszczeż nie baczycie ani rozumiecie? jeszczeż macie serce wasze zaślepione?

18Oczy mając nie widzicie, i uszy mając nie słyszycie, ani pamiętacie?

19Gdym pięcioro chleba łamał na pięć tysięcy, wieleście odnieśli koszów pełnych ułomków? Rzekli mu: Dwanaście.

20A gdy siedmioro chleba na [ 917] cztery tysiące, wieleście koszów zebrali ułomków? I rzekli mu: Siedm.

21I mówił im: Jakoż jeszcze nie rozumiecie?

22I przyszli do Bethsaidy, i przywiedli mu ślepego i prosili, aby się go dotknął.

23A ująwszy ślepego rękę, wywiódł go za miasteczko: a plunąwszy na oczy jego, włożywszy ręce swe, pytał go, jeźliby co widział.

24A on patrząc, mówił: Widzę ludzie jako drzewa chodzące.

25Potem zasię położył ręce na oczy jego, i począł widzieć i uzdrowiony jest, tak iż widział wszystko jaśnie.

26I odesłał go do domu jego, mówiąc: Idź do domu swego, a jeźli wnidziesz do miasteczka, żadnemu nie powiadaj.

27I wyszedł Jezus i uczniowie jego do miasteczek Cezarei Filipowéj, a w drodze pytał uczniów swych, mówiąc im: Czem mię powiadają być ludzie?

28Którzy mu odpowiedzieli, mówiąc: Janem Chrzcicielem, drudzy Eliaszem, a drudzy jakoby jednym z proroków.

29Tedy im rzekł: A wy kim mię być powiadacie? A odpowiadając Piotr, rzekł mu: Ty jesteś Chrystus.

30I zagroził im, aby o nim nikomu nie powiadali.

31I począł je nauczać, iż potrzeba, żeby Syn człowieczy wiele cierpiał, i wzgardzonym był od starszych i od przedniejszych kapłanów i od Doktorów, i zabitym, a po trzech dni zmartwychwstał.

32A mówił otworzyście słowo. I wziąwszy go Piotr, począł go strofować.

33A on obróciwszy się a widząc ucznie swe, zgromił Piotra, mówiąc: Idź za mną, szatanie! bo nie rozumiesz, co jest Bożego, ale co jest ludzkiego.

34A wezwawszy rzesze z uczniami swymi, rzekł im: Jeźli kto chce za mną iść, niech samego siebie zaprzy, a weźmie krzyż swój, i niech mię naśladuje.

35Albowiem ktoby chciał zachować duszę swą, straci ją, a ktoby utracił duszę swą dla mnie i Ewangelii, zachowa ją.

36Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby wszystek świat pozyskał, a szkodęby podjął na duszy swojéj?

37Albo co za odmianę da człowiek za duszę swą?

38Albowiem ktoby się wstydał mnie i słów moich między narodem tym cudzołożnym i grzesznym, zawstyda się go i Syn człowieczy, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego z Anioły świętymi.

39I mówił im: Zaprawdę powiadam wam, iż są niektórzy z tych, co tu stoją, którzy nie ukuszą śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy.

← Marka 7Read In The App, Free →Marka 9 →

Study Marka 8

KJVMatthew HenryJamieson-Fausset-BrownAdam ClarkeAlbert BarnesJohn WesleyJohn CalvinScofieldWilliam BurkittFamily Bible NotesThe Fourfold GospelJohn LightfootGeneva Bible Notes (1599)Robertson's Word PicturesReina-Valera (Español)Bíblia Portuguesa MundialLuther Bibel (Deutsch)Bible Louis Segond (Français)

All Chapters

12345678910111213141516