Psalmów 43
1Na koniec, wyrozumienie synom Kore.
2J ako pragnie jeleń do źródeł wodnych, tak pragnie dusza moja do ciebie, Boże.
3Pragnęła dusza moja do Boga, mocnego, żywego: Kiedyż przyjdę, a okażę się przed obliczem Bożem?
4Były mi łzy moje za chleb we dnie i w nocy: gdy mi mówią co dzień: Kędyż jest Bóg twój?
5Na tom wspominał i wylałem na się duszę moją: że przyjdę na miejsce przybytku dziwnego, aż do domu Bożego, z głosem wesela i wyznawania głosu godującego.
6Czemużeś smutna, duszo moja? i czemu mię trwożysz? Miéj nadzieję w Bogu; bo mu jeszcze wyznawać będę: zbawienie twarzy mojéj,
7I Bóg mój. We mnie samym zatrwożyła się dusza moja: przeto będę na cię pamiętał z ziemie Jordanu i Hermonim, od góry maluczkiéj.
8Przepaść przepaści przyzywa, na głos upustów twoich: wszystkie wysokie wały twoje, i nawałności twoje na mię się stoczyły.
9We dnie Pan rozkazał miłosierdzie swoje: a w nocy pieśń jego: przy mnie modlitwa Bogu żywota mego.
10Rzekę Bogu: Jesteś mój obrońca: przeczżeś mię zapomniał? i czemu smutno chodzę, gdy mię trapi nieprzyjaciel?
11Gdy się łamią kości moje, urągali mi, którzy mię dręczą, nieprzyjaciele moi, gdy mi mówią na każdy dzień: Kędyż jest Bóg twój?
12Czemuś jest smutna, duszo moja? i czemu mię trwożysz? Miej nadzieję w Bogu; bo mu jeszcze wyznawać będę: zbawienie twarzy mojéj, i Bóg mój. U Żydów 43 Napomina nas prorok, abyśmy przygody, frasunki, utrapienia świata tego lekce znosząc, ku Panu, a chwale jego zawżdy sie garnęli.