Psalmów 8
1Dawidów, który śpiewał Panu za słowa Chusy, syna Jemini.
2P anie, Boże mój! w tobiem nadzieję położył: wybaw mię od wszystkich prześladowców moich, i wyzwól mię:
3By kiedy nie porwał jako lew dusze mojéj: gdy niemasz, ktoby odkupił, ani ktoby wybawił.
4Panie, Boże mój! jeźlim to uczynił, jeźli jest nieprawość w rękach moich:
5Jeźlim oddał oddawającym mi złe, niech upadnę słusznie przed nieprzyjacioły moimi próżny.
6Niechaj prześladuje nieprzyjaciel duszę moję: i niech poima, i podepcze na ziemi żywot mój: a sławę moję niechaj w proch obróci.
7Powstań, Panie, w gniewie twoim: i wynieś się na granicach nieprzyjaciół moich: i powstań, Panie, Boże mój, w przykazaniu, któreś rozkazał.
8A zgromadzenie narodów obstąpi cię: i dlatego wróć się na wysokość.
9Pan sądzi narody. Sądź mię, Panie, według sprawiedliwości mojéj, i według niewinności mojéj na mnie.
10Zginie złość grzeszników, a prosto poprowadzisz sprawiedliwego, badający się serc i nerek, Boże.
11Sprawiedliwa pomoc moja od Pana, który zbawia prawych sercem.
12Bóg, sędzia sprawiedliwy, mocny i cierpliwy, zaż się gniewa na każdy dzień?
13Jeźli się nie nawrócicie, miecza swego dobędzie: łuk swój naciągnął i nagotował go.
14I nałożył na nim naczynie śmierci, strzały swe pałającemi sprawił.
15Oto rodził niesprawiedliwość: począł boleść, i urodził nieprawość.
16Dół otworzył i wykopał go: i wpadł w dół, który uczynił.
17Obróci się boleść jego na głowę jego: a na wierzch głowy jego nieprawość jego spadnie.
18Będę wyznawał Panu według sprawiedliwości jego: i będę śpiewał imieniowi Pana najwyższego.