Psalmów 87
1Modlitwa samemu Dawidowi. N akłoń, Panie, ucha twego, a wysłuchaj mię; bomci ja jest nędzny i ubogi.
2Strzeż dusze mojéj; bom święty jest: zbaw sługę twego, Boże mój, nadzieję mającego w tobie.
3Zmiłuj się nademną, Panie; bom do ciebie wołał cały dzień.
4Rozwesel duszę sługi twego; bom ku tobie, Panie, podniósł duszę moję.
5Albowiemeś ty, Panie, słodki i cichy, i wielce miłosierny ku wszystkim, którzy cię wzywają.
6Wysłuchaj, Panie, modlitwę moję, a przypilnuj głosu prośby mojéj.
7W dzień ucisku mego wołałem do ciebie; boś wysłuchał mię.
8Niemasz tobie podobnego między bogi, Panie, i niemasz według uczynków twoich.
9Wszyscy narodowie, któreśkolwiek stworzył, przyjdą, a pokłonią się przed tobą, Panie, i będą sławić imię twoje.
10Albowiemeś ty wielki i czyniący cuda: ty jesteś Bóg sam.
11Prowadź mię, Panie, drogą twoją: a niechaj chodzę w prawdzie twojéj, niech się weseli serce moje, aby się bało imienia twego.
12Wyznawać ci będę, Panie, Boże mój, ze wszystkiego serca mego: a będę wysławiał imię twe na wieki.
13Bo miłosierdzie twoje wielkie jest nademną: i wyrwałeś duszę moję z niższego piekła.
14Boże, nieprawi powstali na mię: a zgromadzenie mocarzów szukało dusze mojéj: i nie kładli ciebie przed oczyma swemi [ 571]
15A ty, Panie, Bóg litościwy i miłościwy, cierpliwy i wielce miłosierny i prawdziwy:
16Wejrzyj na mię, a zmiłuj się nademną: daj panowanie twoje słudze twemu, a zbaw syna służebnice twojéj.
17Uczyń zemną znak ku dobremu, aby ujrzeli ci, którzy mię nienawidzą, a byli zawstydzeni, iżeś ty. Panie, ratował mię, i pocieszyłeś mię.