Psalmów 74
1Wyrozumienia Asaphowi. P rzeczżeś, Boże, odegnał nas do końca? rozgniewała się zapalczywość twoja na owce pastwiska twego?
2Wspomnij na zgromadzenie twoje, któreś posiadł od początku: odkupiłeś pręt dziedzictwa twego, górę Syon, na któréjeś mieszkał. [ 564]
3Podnieś ręce twoje na pychy ich, na koniec: jako wiele nabroił nieprzyjaciel w świątnicy.
4I chlubili się, którzy cię nienawidzą: w pośrodku święta uroczystego twego położyli znaki swoje za znaki.
5A nie poznali, jako na wyjściu na wierzch, jako w lesie drzew siekierami:
6Wyrębowali drzwi jego pospołu: toporem i oskardem obalili je.
7Zapalili ogniem świątnicę twą: na ziemi splugawili prybytek imienia twego.
8Mówili w sercu swojem, rodzaj ich pospołu: Uczyńmy, że ustaną wszystkie święta, Boże, z ziemie.
9Znaków naszych nie widzieliśmy: już niemasz proroka: i już nas więcéj nie pozna.
10Dokądże, Boże, nieprzyjaciel urągać będzie? draźni przeciwnik imię twe do końca?
11Czemuż odwracasz rękę twoję, i prawicę twoję z pośrodku zanadrza twego do końca?
12Ale Bóg król nasz: przed wieki sprawił zbawienie w pośrodku ziemie.
13Tyś utwierdził mocą twoją morze: pokruszyłeś głowy smoków w wodach.
14Tyś potarł głowy smokowe: dałeś go na pokarm ludziom Murzyńskim.
15Tyś przerwał źródła i potoki: tyś wysuszył rzeki Ethan.
16Twójci jest dzień, i twoja jest noc: tyś udziałał zorzę i słońce.
17Tyś uczynił wszystkie granice ziemie: lato i wiosnę, tyś je sprawił.
18Pamiętaj na to: nieprzyjaciel urągał Panu, a lud bezrozumny draźnił imię twoje.
19Nie podawaj bestyom dusz wyznawających tobie, i dusz ubogich twoich nie zapominaj do końca.
20Wejrzyj na Testament twój; albowiem napełnieni są najpodlejsi na ziemi domów nieprawości.
21Niech się nie wraca nędznik zawstydzony: ubogi a niedostateczny będą chwalić imię twoje.
22Powstań, Boże, rozsądź sprawę twoję: pomnij na pohańbienia twoje: te, które się dzieją od głupiego cały dzień.
23Nie zapominaj głosów nieprzyjaciół twoich: pycha tych, którzy cię nienawidzą, ku górze idzie zawsze.