Psalmów 50
1Na koniec, synom Kore, Psalm.
2S łuchajcie tego wszyscy narodowie: bierzcie w uszy, którzy mieszkacie na świecie.
3Wszyscy synowie ziemie, i synowie człowieczy, pospołu w jedno, bogaty i ubogi.
4Usta moje będą mówiły mądrość: a rozmyślanie serca mego roztropność.
5Nakłonię do przypowieści ucha mego: otworzę na arfie gadkę moję.
6Czemu się mam bać we zły dzień? nieprawość pięty mojéj ogarnie mię.
7Którzy ufają w mocy swojéj, i chlubią się w mnóstwie bogactw swoich.
8Brat nie odkupuje, odkupi człowiek: nie da Bogu ubłagania swego:
9I zapłaty odkupienia dusze swojéj: i będzie pracował na wieki.
10I będzie żył jeszcze do końca: nie ogląda zginienia.
11Gdy ujrzy mądre umierające: pospołu niemądry i głupi zginą: i zostawią obcym majętności swoje.
12A groby ich domami ich na wieki: przybytkami ich od narodu do narodu: nazywali imiona swe w ziemiach swoich.
13A człowiek, gdy we czci był, nie rozumiał: przyrównany jest bydlętom bezrozumnym, i stał sie im podobny.
14Ta droga ich pogorszenie im: a potem w uściech swych będą mieć upodobanie.
15Jako owce, w piekle są położeni: śmierć je trawić będzie: i będą panować śprawiedliwi nad nimi rano: a ratunek ich starzeje się w piekle, po sławie ich.
16Wszakóż Bóg odkupi duszę moję z ręki piekielnéj, gdy mię przyjmie.
17Nie bój się, gdy się zbogaci człowiek, i gdy się rozmnoży sława domu jego.
18Albowiem gdy zginie, nie weźmie wszystkiego: ani zstąpi z nim sława jego.
19Bo dusza jego będzie za żywota jego błogosławiona: będzieć wyznawał, gdy mu dobrze uczynisz.
20Wnidzie aż do rodzaju ojców swoich, i aż na wieki nie ujrzy światłości.
21Człowiek, gdy we czci był, nie rozumiał: przyrównan jest bydlętom nierozumnym, i stał się im podobny. [ 552] U Żydów 50 Zamyka proroctwo o skutecznem kazaniu Pana Chrystusowem, i przyjściu jego dwojakiem, i o skażeniu ofiar starego zakonu.