Psalmów 71
1Na koniec, Psalm Dawidowi, na pamiątkę, że go Bóg wybawił.
2B oże, wejrzyj ku wspomożeniu memu: Panie, pośpiesz się ku ratunku memu.
3Niechaj będą zawstydzeni i pohańbieni, którzy szukają dusze mojéj.
4Niech się obrócą nawstecz, a niech się zawstydzą, którzy mi chcą złego: niech się natychmiast obrócą wstydać się, którzy mi mówią: Ehéj! Ehéj!
5Niech się weselą i radują w tobie wszyscy, którzy cię szukają, a niech zawżdy mówią: Niechaj uwielbion będzie Pan; którzy miłują zbawienie twoje.
6A jam jest ubogi i żebrak, Boże, wspomóż mię: pomocnikiem moim, i wybawicielem jesteś ty moim: Panie, nie omieszkajże! U Żydów 71 Uczy Prorok aby każdy sprawiedliwy w Panu uprzejmą nadzieję miał. 3 Bądź mi Bogiem obrońcą, miejscem obronnem, abyś mię zbawił; albowiem twierdza moja, i ucieczka moja, jesteś ty. 4 Boże mój, wyrwij mię z ręki grzesznika, i z ręki przeciw zakonowi czyniącego i niesprawiedliwego. 5 Albowiem ty jesteś cierpliwość moja, Panie: Panie, nadziejo moja, od młodości mojéj. 6 Przez ciebiem jest umocniony skoro z żywota: z żywota matki mojéj tyś obrońcą moim: o tobie śpiewanie moje zawżdy.
7Jako dziwowisko stałem się mnogim: a ty pomocnik mocny.
8Niechaj będą napełnione usta moje chwałą, abych śpiewał sławę twoję, cały dzień wielmożność twoję.
9Nie odrzucaj mię czasu starości: gdy ustanie siła moja, nie opuszczaj mię.
10Albowiem mówili nieprzyjaciele moi przeciwko mnie: a którzy strzegli na duszę moję, radę uczynili społem:
11Mówiąc: Bóg go opuścił: gońcie, a poimajcie go; boć niemasz, ktoby wyrwał.
12Boże, nie oddalaj się odemnie: Boże mój, pojrzyj ku pomocy mojéj.
13Niech będą zawstydzeni i niech ustaną uwłaczający duszy mojéj: niech będą okryci zelżywością i wstydem, którzy mi szukają złego.
14A ja zawżdy nadzieję mieć będę: i przyczynię nad wszystkę chwałę twoję.
15Usta moje opowiadać będą sprawiedliwość twoję, cały dzień zbawienie twoje; iżem w piśmie ja nie biegły.
16Wnidę w możności Pańskie: Panie, będę wspominał sprawiedliwość ciebie samego.
17Boże, uczyłeś mię z młodości mojéj: i aż dotąd będę opowiadał cuda twoje.
18I aż do starości i szędziwości, Boże, nie opuszczaj mię: aż opowiem ramię twe wszelkiemu narodowi, który ma przyjść.
19Moc twoję, i sprawiedliwość twoję, Boże, aż do wysokości; wielkie rzeczy, któreś uczynił. Boże! któż podobien tobie?
20Jako wielkie ukazałeś mi uciski mnogie i złe: a nawróciwszy się, ożywiłeś mię, i z przepaści ziemskich zasię wywiodłeś mię.
21Rozmnożyłeś wielmożność twoję: a nawróciwszy się, pocieszyłeś mię.
22Bo i ja wysławiać będę tobie na naczyniu pieśni prawdę twoję: Boże, będęć grał na cytrze, Święty Izraelski.
23Rozradują się wargi moje, kiedyć będę śpiewał: i dusza moja, którąś wykupił.
24Ale i język mój cały dzień będzie rozmyślał sprawiedliwość twoję: kiedy zawstydzeni i zelżeni będą, którzy mi szukali złego. U Żydów 72 Proroctwo o Mesyaszu i o jego królestwie, a że Chrystus jest prawdziwy Bóg i człowiek.