Psalmów 69
1Na koniec, Psalm pieśni, samemu Dawidowi.
2N iech powstanie Bóg, a niech się rozproszą nieprzyjaciele jego: a niech uciekają, którzy go nienawidzą, od oblicza jego.
3Jako ustaje dym, niechaj ustaną: jako się wosk rozpływa od ognia, tak niechaj zginą grzesznicy od oblicza Bożego.
4A sprawiedliwi niechaj używają, i weselą się przed oczyma Bożemi: i niechaj rozkoszują w radości.
5Śpiewajcie Bogu, Psalm śpiewajcie imieniowi jego: czyńcie drogę temu, który wstąpił na zachód: Pan imię jego: radujcie się przed obliczem jego: zatrwożą się od oblicza jego:
6Ojca sierót, i sędziego wdów: Boga na miejscu swem świętem.
7Bóg, który czyni, że mieszkają jednych obyczajów w domu; który wywodzi więźnie w mocy: także i te, co obrażają, którzy mieszkają w grobiech.
8Boże, gdyś wychodził przed ludem twym, gdyś chodził po puszczy:
9Ziemia się trzęsła, niebiosa téż kropiły od oblicza Boga Synai, od oblicza Boga Izrael.
10Deszcz dobrowolny oddzielisz, Boże, dziedzictwu twojemu: i zemdlało, a tyś je posilił.
11Zwierzęta twoje będą mieszkały w niem: nagotowałeś z słodkości twéj ubogiemu, Boże.
12Pan da słowo przepowiadającym Ewangelią, mocą wielką.
13Król zastępów umiłowanego, umiłowanego, i piękności domu rozdzielać korzyści.
14Choćbyście spali w pośrodku [ 560] losów, pióra gołębice pośrebrzone: a tył grzbietu jego żółci się jako złoto.
15Gdy Niebieski rozsądza króle w nim, będą wybieleni jako śnieg na Selmon.
16Góra Boża, góra tłusta: góra obfita, góra tłusta.
17Co się przypatrujecie górom zsiadłym? Góra, na któréj się Bogu podoba mieszkać; albowiem Pan będzie mieszkał na wieki.
18Wóz Boży dziesiącią tysięcy rozmaity, tysiące weselących się: Pan między nimi na Synai, w świątnicy.
19Wstąpiłeś na wysokość, poimałeś poimane: nabrałeś darów w ludziach: téż i niewierzące, aby Pan Bóg mieszkał.
20Błogosławiony Pan na każdy dzień; szczęśliwą uczyni drogę nam Bóg zbawienia naszego.
21Bóg nasz Bogiem zbawiającym: i Pańskie, Pańskie wyjście z śmierci.
22Wszakże Bóg potłucze głowy nieprzyjaciół swoich: wierzch włosu, którzy chodzą w występkach swoich.
23Rzekł Pan: Nawrócę z Bazan: nawrócę w głębokość morską.
24Aby się omoczyła noga twoja we krwi: i język psów twoich z nieprzyjaciół w téjże.
25Widzieli postępowania twoje, Boże, postępowania Boga mego, króla mojego, który jest w świątnicy.
26Uprzedzili książęta złączeni z śpiewającymi, w pośrodku młodziuchnych bębenniczek.
27W kościele błogosławcie Bogu, Panu z źródeł Izraelskich.
28Tam Benjamin młodziuchny, w zachwyceniu myśli: książęta Juda, wodzowie ich: książęta Zabulon i książęta Nephthali.
29Przykaż, Boże, mocy twojéj: umocnij to, Boże, coś w nas sprawił.
30Od kościoła twego w Jeruzalem tobie królowie ofiarują dary.
31Pogrom zwierzę trzcinne: zgromadzenie byków między krowami narodów: aby wypchnęli te, którzy są doświadczeni jako śrebro: rozprósz narody, które wojen chcą.
32Przyjdą posłowie z Egiptu: Murzyńska ziemia uprzedzi z rękami swemi do Boga.
33Królestwa ziemskie, śpiewajcie Bogu, grajcie Panu.
34Grajcie Bogu, który wstąpił na niebo nad nieby, na wschód słońca: oto da głosowi swemu głos mocy.
35Dajcie chwałę Bogu nad Izraelem: wielmożność jego, a moc jego w obłokach.
36Dziwny Bóg w świętych swoich, Bóg Izraelski: ten da moc i siłę ludowi swemu, błogosławiony Bóg.