Psalmów 49
1pienia, synów Kore, wtórego dnia Sabbathu.
2W ielki Pan, i chwalebny bardzo w mieście Boga naszego, na górze świętéj jego.
3Funduje się z radością wszystkiéj ziemie góra Syon: strony północne, miasto króla wielkiego.
4Bóg w domiech jego będzie poznany, kiedy je obroni.
5Albowiem oto królowie ziemscy zgromadzili się, zeszli się wespół.
6Ci ujrzawszy, tak dziwili się: zatrwożyli się, wzruszyli się.
7Drżenie je popadło: tam boleści jako rodzącéj.
8Wiatrem gwałtownym pokruszysz okręty Tarsys.
9Jakośmy słyszeli, takeśmy widzieli w mieście Pana zastępów, w mieście Boga naszego: Bóg je ugruntował na wieki.
10Przyjęliśmy, Boże, miłosierdzie twoje, wpośród kościoła twego.
11Jako imię twoje. Boże, tak i chwała twoja na końce ziemie: sprawiedliwości pełna jest prawica twoja.
12Niech się weseli góra Syon: a niech się rozradują córki Judzkie, dla sądów twoich, Panie!
13Obstąpcie Syon, a obejmijcie je: opowiadajcie na wieżach jego.
14Włóżcie serca wasze w moc jego: a rozłóżcie domy jego, abyście opowiadali w drugiem pokoleniu:
15Żeć ten jest Bóg, Bóg nasz na wieki, i na wieki wieków: on nas będzie rządził na wieki.