Psalmów 45
1Na koniec, synom Kore, ku wyrozumieniu.
2B oże, uszyma naszemi słyszeliśmy, ojcowie nasi nam opowiadali sprawę, którąś uczynił we dni ich, i we dni starodawne.
3Ręka twoja pogany wytraciła, i wszczepiłeś one: udręczyłeś narody i wygnałeś je.
4Ani bowiem mieczem swym posiedli ziemię: i ramię ich nie wybawiło ich; ale prawica twoja, i ramię twoje, i oświecenie oblicza twego, żeś je upodobał sobie.
5Ty sam jesteś król mój i Bóg mój, który rozkazujesz wybawienie Jakóbowe.
6Przez cię nieprzyjacioły nasze rogiem rozrzucimy: a w imię twoje wzgardzimy powstające przeciwko nam.
7Albowiem nie w łuku moim nadzieję mieć będę: a miecz mój nie wybawi mię.
8Wybawiłeś bowiem nas od trapiących nas, a mające nas w nienawiści zawstydziłeś.
9W Bogu chlubić się będziem przez cały dzień: a w imię twe wyznawać będziem na wieki.
10A teraz odegnałeś i zawstydziłeś nas: a nie będziesz wychodził, Boże, w siłach naszych.
11Odwróciłeś nas wstecz od nieprzyjaciół naszych: a którzy nas w nienawiści mają, rozszarpywali sobie.
12Podałeś nas jako owce na jedzę: i między pogany rozproszyłeś nas.
13Przedałeś lud twój nizaco: a nie było mnóstwo w zamianie ich.
14Dałeś nas na wzgardę sąsiadom naszym: na szyderstwo i na pośmiech tym, którzy są w okolicy naszéj.
15Uczyniłeś nas przysłowiem między pogany, kiwaniem głowy między ludźmi.
16Cały dzień wstyd mój przedemną jest, a zawstydzenie oblicza mego okryło mię.
17Od głosu lżącego i obmawiającego, od oblicza nieprzyjaciela i prześladującego.
18To wszystko przyszło na nas: a nie zapomnieliśmy cię, i nie czyniliśmy niesprawiedliwie w Testamencie twoim.
19I nie cofnęło się nazad serce nasze: a nie odwróciłeś ścieżek naszych od drogi twojéj.
20Boś nas poniżył na miejscu utrapienia: i okrył nas cień śmierci.
21Jeźliśmy zapomnieli imienia Boga naszego, i jeźliśmy podnosili ręce nasze do Boga cudzego:
22Izali się Bóg o tem nie będzie pytał? gdyż on wie skrytości serca.
23Bo nas dla ciebie mordują na każdy dzień, poczytani jesteśmy jako owce na rzeź.
24Powstań, czemu śpisz, Panie? powstań, a nie odrzucaj do końca.
25Czemu oblicze twoje odwracasz? zapominasz ubóstwa naszego i utrapienia naszego?
26Albowiem poniżona jest w prochu dusza nasza, przylgnął do ziemie brzuch nasz.
27Powstań, Panie, ratuj nas, a odkup nas dla imienia twego. U Żydów