Psalmów 66
1Na koniec, Psalm Dawidowi. Pieśń Jeremiasza i Ezechiela, ludu przeprowadzenia, kiedy poczęli iść w drogę.
2T obie przystoi pieśń, Boże, w Syonie: i tobie oddadzą ślub w Jeruzalem.
3Wysłuchaj modlitwę moję: do ciebie wszelkie ciało przyjdzie.
4Słowa niezbożników wzięły górę nad nami: a nieprawościom naszym ty będziesz miłościw.
5Błogosławiony, któregoś obrał i przyjął: będzie mieszkał w sieniach twoich: będziem napełnieni dobrami domu twego: święty jest kościół twój.
6Dziwny w sprawiedliwości, wysłuchaj nas, Boże, zbawicielu nasz, nadziejo wszystkich krajów ziemie, i na morzu daleko.
7Który gotujesz góry mocą swoją, przepasany możnością.
8Który zaburzasz głębokość morską, szum nawałności jego: zatrwożą się narodowie.
9I będą się bać, którzy mieszkają na krainach dla znaków twoich: kraje rana i wieczora ucieszysz.
10Nawiedziłeś ziemię i napoiłeś ją: rozmaicie ubogaciłeś ją: rzeka Boża pełna jest wody: zgotowałeś żywność ich; bo tak jest zgotowanie jéj.
11Brózdy jéj napój, rozmnóż jéj urodzaje: z kropel jéj rozweseli się rodząca.
12Błogosławić będziesz okręgowi roku z dobrotliwości twojéj: a pola twoje będą pełne obfitości.
13Stłuścieją ozdoby pustynie, a radością pagórki przepaszą się.
14Przyodziani są barani owiec: a doliny będą obfitować zbożem: będą wykrzykać i pieśń śpiewać.