Psalmów 63
1Na koniec, prze Idythuna, Psalm Dawidowi.
2I zali Bogu nie będzie poddana dusza moja? bo od niego zbawienie moje.
3Bo i on Bóg mój, i zbawiciel mój: nie zachwieję się więcéj.
4Dokądże nacieracie na człowieka? zabijacie wy wszyscy, jakoby ściana była pochylona, i płot wywrócony?
5Zaprawdę poczciwość moję myślili oddalić: biegałem z pragnieniem: usty swemi błogosławili, a sercem swem złorzeczyli.
6Wszakże, duszo moja, Bogu bądź poddana; boć od niego cierpliwość moja.
7Bo on Bóg mój i zbawiciel mój: pomocnik mój, nie wyprowadzę się.
8W Bogu zbawienie moje i chwała moja: Bóg pomocy mojéj, i nadzieja moja jest w Bogu.
9Miejcie nadzieję w nim wszelkie zgromadzenie ludzi: wylewajcie przed nim serca wasze: Bóg pomocnik nasz na wieki.
10Zaprawdę omylni są synowie człowieczy: kłamliwi synowie ludzcy w wagach, aby oszukiwali sami z marności spólnie.
11Nie miejcie nadzieje w nieprawości, i drapiestwa nie pożądajcie: jeźli wam przybędzie majętności, nie przykładajcież serca.
12Raz rzekł Bóg: temem dwie rzeczy słyszał, iż moc jest Boża.
13A tobie, Panie, miłosierdzie; bo ty oddasz każdemu według uczynków jego. U Żydów 63 Kościół chrześciański w utrapieniu a w ucisku będący, o wyswobodzenie do Pana woła mówiąc: